Dla kibiców przy Bułgarskiej to jedna z najlepszych informacji początku rundy wiosennej. Daniel Håkans po długiej przerwie spowodowanej kontuzją ponownie pojawił się na murawie. Fiński skrzydłowy zagrał w meczu rezerw Lecha Poznań w 1/16 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.
Powrót w meczu rezerw
Druga drużyna Kolejorza pokonała na Golęcinie Huragan Pobiedziska 5:0 i pewnie awansowała do kolejnej rundy. Jednak wynik, choć okazały, zszedł na dalszy plan. Najważniejszy był powrót 25-letniego Fina, który zgodnie z planem sztabu szkoleniowego rozegrał około pół godziny.
Håkans ostatni raz wystąpił w oficjalnym meczu pierwszego zespołu w maju ubiegłego roku. Później zmagał się z poważnym urazem mięśnia przywodziciela. W lipcu przeszedł operację, a następnie wielomiesięczną rehabilitację. Choć zimą poleciał z drużyną na zgrupowanie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, pracował głównie indywidualnie.
Teraz zrobił pierwszy krok w kierunku powrotu do kadry meczowej pierwszego zespołu.
Ważna postać w mistrzowskim sezonie
Fiński skrzydłowy trafił do Lecha latem 2023 roku i szybko wywalczył sobie miejsce w rotacji. W sezonie zakończonym zdobyciem przez Kolejorza dziewiątego mistrzostwa Polski był wartościowym ogniwem zespołu. Dawał dynamikę na skrzydle, pracę w pressingu i liczby w ofensywie.
Według danych serwisu Transfermarkt w barwach Lecha rozegrał dotąd ponad 40 spotkań we wszystkich rozgrywkach, notując kilka bramek i asyst. Jego atutem jest uniwersalność – może występować na obu skrzydłach, a w razie potrzeby także wyżej, bliżej napastnika.
Co dalej?
Na razie trudno przewidzieć, kiedy Håkans wróci do gry w Ekstraklasie. Sztab szkoleniowy będzie zapewne stopniowo zwiększał jego obciążenia, by uniknąć nawrotu urazu. Jeśli jednak rehabilitacja przebiegnie bez komplikacji, Fin może w najbliższych tygodniach stać się realnym wzmocnieniem ofensywy Lecha w decydującej fazie sezonu.





