Poznański ratusz robi krok wstecz w sprawie planowanego zamknięcia czterech miejskich przedszkoli. Jak zapowiadają urzędnicy, w najbliższym czasie Rada Miasta nie będzie zajmować się uchwałami dotyczącymi likwidacji placówek. Powodem jest brak porozumienia wśród radnych oraz narastające wątpliwości co do zaproponowanego rozwiązania.
– W tym roku nie planujemy kierować do Rady Miasta projektów uchwał w tej sprawie – poinformował na antenie Radia Poznań dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania Przemysław Foligowski.
Radni bez wspólnego stanowiska
Jak przyznaje dyrektor wydziału, propozycja zamykania przedszkoli nie uzyskała wystarczającego poparcia wśród miejskich radnych. Krytyczne stanowisko zajęła komisja oświaty, mimo że część jej członków wcześniej uczestniczyła w pracach nad tym wariantem zmian.
– Najwyraźniej musimy poszukać innego rozwiązania. Na dziś nie ma gotowej alternatywy – ani po stronie urzędu, ani radnych. To przestrzeń do rozmów i wypracowania nowego modelu, być może opartego na tworzeniu filii przedszkoli – mówił Foligowski.
Demografia wymusza zmiany
Miasto nie ukrywa, że źródłem problemu jest wyraźny spadek liczby dzieci. Według danych Wydziału Oświaty w najbliższych latach w przedszkolach będzie ich coraz mniej. Już w rekrutacji na rok szkolny 2026/2027 liczba trzylatków ma być o około 300 osób mniejsza niż rok wcześniej.
Skutki tego trendu są już widoczne. W ubiegłym roku, po pierwszym etapie naboru, miasto nie uruchomiło 27 oddziałów przedszkolnych z powodu zbyt małego zainteresowania ze strony rodziców. Jednocześnie nakłady na edukację rosną. W 2025 roku Poznań przeznaczy na funkcjonowanie szkół i przedszkoli około 2,8 mld zł. To jedna z największych pozycji w miejskim budżecie.
Pisma do przedszkoli wywołały niepokój
W grudniu ubiegłego roku do części placówek trafiły oficjalne zawiadomienia z urzędu. 17 grudnia Przedszkole nr 69 otrzymało pismo informujące o planowanym zamknięciu oraz braku rekrutacji w kolejnym roku szkolnym. Takie informacje przekazano także przedszkolom nr 180, 25 i 161. Wstępne plany dotyczyły placówek zlokalizowanych na Łazarzu, Starym Mieście oraz dwóch przedszkoli na Ratajach.
Przy analizie sytuacji miasto brało pod uwagę liczbę dzieci uczęszczających do przedszkola, wykorzystanie dostępnych miejsc, liczbę nauczycieli, średnią wielkość oddziałów, zainteresowanie w czasie rekrutacji oraz to, czy z powodu braku chętnych nie uruchamiano części grup. Istotne były także kwestie lokalowe – własność budynku, stan infrastruktury oraz zaplecze rekreacyjne.
Co zamiast likwidacji?
Na ten moment ratusz nie wskazuje konkretnego rozwiązania. Władze miasta zapowiadają dalsze analizy i rozmowy z radnymi oraz środowiskiem oświatowym. Jednym z rozważanych kierunków jest łączenie placówek i tworzenie filii, zamiast ich całkowitego zamykania.
Decyzja o wycofaniu się z uchwał nie oznacza jednak końca dyskusji. W obliczu niekorzystnych trendów demograficznych temat reorganizacji sieci przedszkoli w Poznaniu najprawdopodobniej powróci. Jednak póki co, w bliżej nieokreślonym czasie.





