Jeden z ulubionych spotów zdjęciowych poznańskich fotografów bezpowrotnie przepadł. 13 stycznia w mediach pojawiła się informacja, że popularne drzewo przy Jeziorze Rusałka zostało wycięte.
Początkowo wielu komentatorów obojętnie zakładało, że najprawdopodobniej, to Miasto musiało usunąć konary. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej. Podczas posiedzenia komisji środowiska rady miasta dyrektor wydziału środowiska poinformował, że to nie pracownicy zielni miejskiej odpowiadają, za usunięcie drzewa.
„Charakterystyczne drzewo nad Rusałką zostało wycięte. Stało się to bez wiedzy i zezwolenia Miasta Poznań. Wiemy, że dla wielu fotografów i fotografek był to jeden z najbardziej wdzięcznych obiektów do uchwycenia na zdjęciach, co wielokrotnie potwierdzaliście, przesyłając nam malownicze obrazki z tego miejsca” – czytamy we wpisie na Facebooku na oficjalnym profilu Miasta Poznań.
Miasto informuje również, że po przeprowadzeniu oględzin najprawdopodobniej skieruje zawiadomienie do właściwych służb w celu ustalenia sprawców.



fot. poznan.pl
Czytaj także: Sparingi Lecha Poznań będą transmitowane na żywo. Gdzie je zobaczyć?




