W lipcu zeszłego roku w jednym z poznańskich mieszkań doszło do okrutnego morderstwa. Prokuratura zakończyła w tej sprawie śledztwo. Sprawca przyznał się do winy. Grozi mu dożywocie.
Jarosław S. i jego ofiara poznali się w 2022 roku. Z ich związku urodził się syn. Od 2024 roku do maja 2025 roku mieszkali razem w mieszkaniu przy ul. Nad Potokiem. Mężczyzna niestety regularnie znęcał się nad swoją partnerką.
– Dochodziło wówczas do aktów przemocy wobec kobiety. Jarosław S. znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Podczas jednego z tych zdarzeń został on zatrzymany – przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Łukasz Wawrzyniak
Agresywny 38-latek w maju 2025 roku został objęty policyjnym nadzorem. Dostał zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej, za wyjątkiem spotkań w większej grupie ludzi. Dodatkowo musiał opuścić wspólne mieszkanie.
Pomimo zakazu zbliżania się, mężczyzna i tak spotkał się z kobietą. Przyszedł do niej do przychodni, gdy ta była z dzieckiem u lekarza. Pod przykrywką zapłaty za alimenty, zaciągnął ją do mieszkania.
– Podczas spotkania w przychodni, oboje uzgodnili, że po badaniu syna, udadzą się do mieszkania przy ul. Nad Potokiem. Tam też doszło do szczególnie okrutnego zabójstwa kobiety. Oskarżony zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem, doprowadzając do rozległego krwotoku wewnętrznego skutkującego jej śmiercią – podaje prokurator Łukasz Wawrzyniak
Jarosław S. przyznał się do winy oraz do tego, że zabójstwo planował już wcześniej. Mówił, że zrobił to ponieważ miał zastrzeżenia do tego, jak jego była partnerka wychowuje syna.
– Oskarżony na rozprawę zostanie doprowadzony z aresztu śledczego, w którym przebywa od dnia zatrzymania. Grozi mu maksymalna kara dożywotniego pozbawienia wolności – informuje prokurator Łukasz Wawrzyniak




