ECMO uratowało życie 16-latka. Lekarze z Poznania przejechali ze sprzętem kilkaset kilometrów

Nie czekali długo. Gdy 29 grudnia kardiochirurdzy dziecięcy ze Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera UM w Poznaniu otrzymali informację, że w jednym z bydgoskich szpitali przyjęto 16-latka w stanie krytycznym, dla którego potrzebne jest sztuczne serce, ruszyli z pomocą.

– Szpital w Bydgoszczy przyjął 16-letniego pacjenta w stanie krytycznym, ze skrajnie niską kurczliwością serca. Przestawało bić – mówi lek. anestezjolog Bartłomiej Kociński. – Ze szpitalem w Bydgoszczy jesteśmy w bardzo dobrych relacjach, już kilkakrotnie podpinaliśmy ich pacjentów do ECMO (Extracorporeal Membrane Oxygenation – maszyna, która przejmuje funkcję serca i płuc – przyp. red.), więc spakowaliśmy się i pojechaliśmy. Do tej pory podpinaliśmy ECMO w przypadku problemów płucnych, a tym razem ze względu na serce – dodaje lekarz.

Pacjent był w zbyt ciężkim stanie, by przeżyć transport do Poznania. Do Bydgoszczy pojechał więc zespół z kardiochirurgiem drem n. med. Marcinem Gładkim na czele. Sukces poznańskiego zespołu polega na tym, że pacjenta udało się uratować w szpitalu, który nie ma oddziału kardiochirurgii. Lekarze z Poznania musieli zabrać ze sobą do Bydgoszczy zestaw narzędzi kardiochirurgicznych, a dr Marcin Gładki wykonał zabieg na otwartym sercu, założył ECMO.

– Po podpięciu pod ECMO pacjent był w ciężkim stanie, więc jako anestezjolog musiałem zatrzymać go przy życiu – dodaje lek. Bartłomiej Kociński.

Po wykonanym zabiegu 16-letni pacjent został przetransportowany do Poznania, a następnie 2 stycznia wrócił do szpitala w Bydgoszczy.

Czytaj także: “Nie musimy czuć się zagrożeni”. Są jednak okresy, gdy krwi brakuje

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl