Protest pod wojskową bazą USA Camp Kościuszko

W sobotę 3 stycznia po południu pod główną bramą Camp Kościuszko bazy armii Stanów Zjednoczonych przy ul. Bukowskiej odbył się pokojowy protest. Zgromadzenie miało charakter spontaniczny. Jak podkreślali organizatorzy było ono reakcją na bieżące wydarzenia międzynarodowe.

Protest rozpoczął się w sobotę, 3 stycznia, o godz. 17:00 przed bazą armii USA przy ul. Bukowskiej. Celem zgromadzenia było wyrażenie sprzeciwu wobec działań militarnych Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli oraz okazanie solidarności z jej społeczeństwem.

Uczestnicy protestu deklarowali również sprzeciw wobec interwencji zbrojnych oraz zwracali uwagę na ich konsekwencje dla stabilności międzynarodowej. W zapowiedzi wydarzenia zapowiadano także apel do władz Rzeczypospolitej Polskiej o zajęcie jednoznacznego stanowiska w obronie prawa międzynarodowego oraz niewyrażanie zgody na wykorzystywanie terytorium Polski do operacji wymierzonych w inne państwa.

W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego Stany Zjednoczone przeprowadziły bezprecedensowy atak wojskowy na Wenezuelę. Operacja objęła uderzenia powietrzne i ostrzały w różnych częściach kraju, w tym w stolicy Caracas oraz w kilku innych regionach.

Według władz USA, w wyniku tych działań siły amerykańskie ujęły prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żonę. Następnie przetransportowały ich poza terytorium kraju. Według doniesień Maduro ma zostać postawiony przed sądem w Stanach Zjednoczonych.

W reakcji na działania USA wenezuelski rząd określił je jako militarną agresję i naruszenie suwerenności kraju, ogłaszając stan wyjątkowy i apelując o międzynarodowe potępienie. Administracja USA uzasadniała interwencję m.in. długotrwałą krytyką wobec rządów Maduro i zarzutami wobec jego rządu, w tym oskarżeniami o powiązania z handlem narkotykami.

Czytaj także: Lech Poznań sprowadzi nowego bramkarza. Mistrz Polski sięga po reprezentanta Bułgarii

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl